Dlaczego lekarz-milioner, radny Koalicji Obywatelskiej Dawid Kacprzyk otrzymał w miejskim Szpitalu Południowym tak lukratywne warunki pracy? Będąc lekarzem zaledwie od półtora roku i nie posiadając specjalizacji, zarobił w 2025 roku 1,6 mln zł. Czy jego polityczne zaangażowanie po stronie obozu władzy miało na to wpływ? – To szpital zarządzany przez Rafała Trzaskowskiego, a zatem pod nadzorem polityków samorządowych związanych z jedną partią – mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl była minister zdrowia, posłanka PiS Katarzyna Sójka.
W Szpitalu Południowym w Warszawie trwa kontrola NFZ. Oddzielną kontrolę prowadzi także stołeczny ratusz, ponieważ placówka jest miejska. Sprawdzane są grafiki dyżurów Dawida Kacprzyka, z których ma wynikać, że pracował na SOR przez trzy doby bez przerwy. Łącznie tylko w ubiegłym roku zarobił 1,6 mln zł. Kierownictwo szpitala twierdzi jednak, że otrzymywał „stawki rynkowe”.
To sytuacja niezwykle bulwersująca – lekarz podejmuje się pracy na takim stanowisku bez odpowiednich kwalifikacji. Słyszymy, że był koordynatorem na SOR, a jest przecież świeżo upieczonym lekarzem bez specjalizacji. Proponowanie takich stawek niedoświadczonym lekarzom zadziwia. Rozumiem, że wyższe stawki proponuje się tym, którzy mają wyjątkowe doświadczenie i umiejętności lub są już specjalistami. Tutaj mamy brak specjalizacji i tak wysoki zarobek, który moim zdaniem bulwersuje. Świadczy to o tym, że są przypadki, które drenują polski system ochrony zdrowia
– mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl była minister zdrowia Katarzyna Sójka z PiS.
Czytaj także
- TYLKO U NAS. Rzecznik NIL potwierdza dla wPolityce.pl! Kontrola NFZ w Szpitalu Południowym!
Nierzeczywista liczba godzin
Coraz głośniej mówi się także o karierze politycznej lekarza-radnego Dawida Kacprzyka, który startował w wyborach samorządowych z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Warszawska dzielnica Ursus była obklejona jego plakatami.
Przyznam szczerze, widziałam tego doktora, jak kilka lat temu działał w kampanii wyborczej. Wtedy mówił zupełnie co innego, a później poszedł pracować za ogromne pieniądze i, jak widać, prawdopodobnie bez wymaganych uprawnień na dane stanowisko
– mówi nam posłanka PiS Sójka. Naczelna Rada Lekarska skierowała sprawę Kacprzyka do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, podejrzewając, że w czasie, gdy miał być na dyżurach, przebywał w innych miejscach, m.in. w Sejmie, Senacie czy neo-TVP w likwidacji.
To dość wyjątkowa sytuacja, żeby tak młody człowiek tyle zarobił. Gdyby przeliczyć to na godziny, wydaje się, że nie do końca ta liczba godzin jest rzeczywista, za którą wypłacono środki. To jakaś niebotyczna kwota
– dodaje nasz rozmówca.
Czytaj także
- Ile godzin naprawdę trwał dyżur na SOR lekarza-milionera? Karczewski: Zagrożenie życia i zdrowia
Jaka to kariera? Medyczna, finansowa czy polityczna?
W sieci pojawiło się mnóstwo zdjęć i filmów pokazujących Dawida Kacprzyka w akcji podczas kampanii wyborczej z czołowymi politykami Koalicji Obywatelskiej: Janem Grabcem, Rafałem Trzaskowskim, Marcinem Kierwińskim, Tomaszem Grodzkim, Bartoszem Arłukowiczem.
Jest także wyjątkowo rzewne nagranie, na którym Kacprzyk żali się na trudną sytuację młodych lekarzy.
Czy na tak błyskotliwą finansową karierę młodego lekarza z KO mogła mieć wpływ jego przynależność partyjna?
To szpital zarządzany przez Rafała Trzaskowskiego, a zatem pod nadzorem konkretnych polityków samorządowych, związanych politycznie z jedną partią. I to ta sama partia. Zastanawiam się, czy za te same pieniądze nie można było znaleźć na to stanowisko wykwalifikowanego specjalisty? Widziałam jego polityczne filmiki, kiedy próbował zrzucić całą odpowiedzialność na Prawo i Sprawiedliwość za słabe możliwości finansowe młodych lekarzy. A teraz co zrobił? To duża hipokryzja ze strony tego młodego człowieka
– mówi nam była minister zdrowia, posłanka PiS Katarzyna Sójka.
Czytaj także
- TYLKO U NAS. Nowa kontrola i mocne pytania lekarzy w sprawie milionera z KO. Dr Patecki z NIL: Czy można znaleźć bez koneksji taką pracę w młodym wieku i nie mając specjalizacji?