Sąsiedzi Polaków na MŚ 2026 wypuścili szansę z rąk. 83. minuta!
Dla obu zespołów czwartkowe starcie wiązało się z olbrzymią presją. Zarówno jedni, jak i drudzy rozpoczęli bowiem mundial od porażek. Nasi południowi sąsiedzi na inaugurację turnieju przegrali 1:2 z Koreą Południową, a ekipa z Afryki uległa 0:2 Meksykowi. Kolejna strata punktów mogłaby więc mocno skomplikować ich położenie w kontekście awansu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Rywalizację w Atlancie zdecydowanie lepiej zaczęli Czesi i już po 45 sek. Patrik Schick mógł otworzyć wynik. Po dośrodkowaniu Ladislava Krejciego uderzył jednak niecelnie głową. Pięć minut później podopieczni Miroslava Koubka dopięli swego. Alexander Sojka posłał świetne podanie, a Michal Sadilek nie zmarnował okazji i dał swojej ekipie ekspresowe prowadzenie.
RPA próbowało odpowiedzieć i w kolejnych minutach kilka razy zrobiło się groźniej w polu karnym Czechów, ale brakowało konkretu. Nasi południowi sąsiedzi także mieli swoje okazje, jednak nie potrafili podwyższyć prowadzenia. W końcówce pierwszej połowy zespół z Afryki mógł jeszcze wykorzystać niepewną interwencję Mateja Kovara, ale wynik nie uległ zmianie.
Po przerwie Czesi znów ruszyli odważniej i stworzyli kilka szans, ale nie byli w stanie zdobyć gola na 2:0. RPA próbowało odpowiadać, jednak pod bramką rywala brakowało konkretów. Obie drużyny raziły nieporadnością, a w ich grze brakowało płynności, co podczas drugiej przerwy na nawodnienie kibice zgromadzeni na trybunach skwitowali głośnymi gwizdami.
Przełom przyszedł w 83. minucie. Po strzale Thapelo Maseko piłka trafiła w rękę jednego z czeskich obrońców, a Tori Penso wskazała na "wapno". Rzut karny pewnie wykorzystał Teboho Mokoena. Afrykański pomocnik uderzył w lewy róg, a Kovar rzucił się w przeciwną stronę. Chwilę później czeski bramkarz na raty bronił natomiast próbę Relebohile Mofokenga.
W końcówce obie drużyny miały jeszcze swoje okazje, ze wskazaniem na ekipę z Czarnego Lądu, ale podobnie jak wcześniej szwankowała skuteczność. Tym samym spotkanie zakończyło się remisem, który nie zadowala żadnej ze stron. Zarówno Czechy, jak i RPA po dwóch kolejkach mają na swoim koncie po jednym punkcie. Tabeli przewodzą Meksykanie i Koreańczycy z Południa z dorobkiem trzech "oczek".
Warto dodać, że choć rywalizacja Czechy — RPA nie była zbyt porywająca, to zapisała się w historii. Wszystko za sprawą... obsady sędziowskiej. Arbitrem głównym była Amerykanka Tori Penso, druga kobieta w historii, która poprowadziła spotkanie na mundialu. Ale to nie wszystko! Po raz pierwszy mecz MŚ miał w pełni żeńską obsadę sędziowską. Na liniach pracowały jej rodaczki, Brooke Mayo i Kathryn Nesbitt, a za VAR odpowiadała Tatiana Guzman z Nikaragui.