To paraliżuje Igę Świątek od miesięcy. Czas na przełom w Rzymie

👁 14
Podobnie jak tysiące fanów na całym świecie, z niecierpliwością czekam na ćwierćfinałowe starcie Igi Świątek z Jessicą Pegulą w turnieju WTA 1000 w Rzymie. Pewne zwycięstwo 6:2, 6:1 nad Naomi Osaką sprawiło, że sukces w stolicy Włoch wydaje się coraz bardziej realny. Jest jednak jeden problem – czarna seria, która od miesięcy paraliżuje trzecią rakietę świata.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Walka do ostatnich metrów! Ależ się działo podczas GalopFest [WIDEO]
Chodzi o mecze z zawodniczkami z pierwszej dziesiątki światowego rankingu. Statystyki Świątek w takich starciach są zatrważające. Nasza rodaczka od dłuższego czasu ma gigantyczne problemy w pojedynkach z tenisistkami ze ścisłej czołówki. Wystarczy spojrzeć na kilka ostatnich rezultatów, by zrozumieć skalę problemu:
Data i turniejRywalka i jej ranking w dniu meczuWynik
17 kwietnia, StuttgartMirra Andriejewa (9.)6:3, 4:6, 3:6
12 marca, Indian WellsElina Switolina (9.)2:6, 6:4, 4:6
28 stycznia, Australian OpenJelena Rybakina (5.)5:7, 1:6
10 stycznia, United CupCoco Gauff (4.)4:6, 2:6
5 listopada, WTA FinalsAmanda Anisimova (4.)7:6(3), 4:6, 2:6
3 listopada, WTA FinalsJelena Rybakina (6.)6:3, 1:6, 0:6
1 listopada, WTA FinalsMadison Keys (7.)6:1, 6:2
10 października, WuhanJasmine Paolini (8.)1:6, 2:6
3 września, US OpenAmanda Anisimova (9.)4:6, 3:6
19 sierpnia, CincinnatiJasmine Paolini (9.)7:5, 6:4
17 sierpnia, CincinnatiJelena Rybakina (10.)7:5, 6:3
Ostatnich 11 spotkań z rywalkami z TOP 10 przyniosło fatalny bilans: osiem porażek i tylko trzy zwycięstwa. Co więcej, dwie z tych wygranych miały miejsce ponad pół roku temu, podczas sierpniowego turnieju WTA 1000 w Cincinnati, który Polka ostatecznie wygrała. W ostatnich miesiącach Świątek pokonała tylko jedną rywalkę z pierwszej dziesiątki – Madison Keys.
  • Zobacz też: 0:6! Trzeci tenisista świata miał już piłki meczowe. I wstrząs w Rzymie
Z innymi – nawet gdy zaczynała od wygranego seta – potem boleśnie przegrywała. To nie napawa optymizmem przed pojedynkiem z Jessicą Pegulą, która jest piątą rakietą świata i doskonale wie, jak wygrywać z najlepszymi. Co prawda w Rzymie na razie tego nie pokazała, bo wyeliminowała Zeynep Sonmez (65.), Rebeccę Masarovą (160.) i Anastasiję Potapową (38.), ale Amerykanka jest w dobrej formie.
Pegula doskonale zna smak zwycięstwa ze Świątek. Warto przypomnieć finał z zeszłego roku w Bad Homburgu (WTA 500). Dla Polki miał to być sprawdzian przed Wimbledonem, ale już wtedy doszło do zaskoczenia. Od lat wiadomo było, że Świątek na trawie nie czuje się najlepiej, ale pod wodzą Wima Fissette'a miało się to zmienić.
  • Nie przegap: Iga Świątek nie mówiła o Tomaszu Wiktorowskim od miesięcy. W końcu zareagowała
I rzeczywiście – w Bad Homburgu Świątek niespodziewanie dotarła do finału, gdzie czekała na nią Pegula. Po wyrównanym, dwusetowym boju lepsza okazała się Amerykanka, wygrywając 6:4, 7:5. Potem jednak Polka sprawiła największą sensację w karierze, wygrywając Wimbledon. Pod wodzą Fissette'a przeszła przez turniej jak burza, a w finale pokonała Amandę Anisimovą 6:0, 6:0. Wszystko zaczęło się od przegranego finału na trawie z Pegulą.
x.com
Teraz okoliczności są inne. Do finału w Rzymie jeszcze daleko, a kluczowym wyzwaniem dla Świątek jest przerwanie fatalnej serii porażek z zawodniczkami z TOP 10. Jeśli zagra tak jak z Osaką, wydaje się to całkiem realne.
  • Sprawdź także: Wyrzuciła Aryna Sabalenkę, a teraz jeszcze to. To ona zagra o finał w Rzymie
Mecz Igi Świątek z Jessicą Pegulą odbędzie się w środę, 13 maja, o godz. 13 na Campo Centrale. Relację na żywo znajdziecie w Przeglądzie Sportowym Onet. Jeśli Polka wygra, w półfinale zmierzy się ze zwyciężczynią starcia Jelena Rybakina – Elina Switolina. Emocji nie zabraknie!
Coco Gauff

Było już 5:1! I ten koniec Coco Gauff.

💬 Yorumlar (0)

Yorum Yaz

Yorumunuz onaydan sonra yayınlanır.

Henüz yorum yok. İlk yorumu siz yazın.