Przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów trwa protest „Miasteczko Gniewu”. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Odbudowy Gniewu, w ostrych słowach skomentował działania służb, które – jak twierdzi – uniemożliwiają dostarczenie protestującym żywności i środków czystości. „To jest kwintesencja rządów Donalda Tuska. Oni zwariowali” – powiedział w rozmowie z Telewizją wPolsce24.
Od kilku dni na Alejach Ujazdowskich w Warszawie trwa akcja protestacyjna zorganizowana przez ROG i Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości. Uczestnicy „Miasteczka Gniewu” domagają się zmiany polityki rządu. Wokół protestujących ustawiono barierki, a policja blokuje dostęp do terenu.
To jest kwintesencja rządów Donalda Tuska. Oni zwariowali. Nie dość, że nas zamknęli dookoła barierkami, mówiąc, że tu rzekomo są bomby… Przecież to jest blef, to jest kłamstwo. Wszyscy wiedzą, że uczestniczymy w kłamstwie
— zaznaczył Robert Bąkiewicz.
Mimo zakazu mieszkańcy Warszawy przerzucają nad głowami funkcjonariuszy najpotrzebniejsze rzeczy, takie jak żywność i środki czystości. Akcja solidarnościowa trwa.
Przypomnijmy, że dziś o godzinie 12:00 ulicami Warszawy przejdzie marsz organizowany przez NSZZ „Solidarność” pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. Patronem medialnym wydarzenia jest Telewizja wPolsce24.
Czytaj także
- W nocy rozstawili barierki przed KPRM, na miejscu radiowozy. Chcieli usunąć „Miasteczko Gniewu”. „To są metody Tuska”
- Rząd szykanuje Miasteczko Gniewu przed KPRM. Apel o pomoc: „Odcięto nas od jedzenia i wody!”
Telewizja wPolsce24/tt