W nocy z wtorku na środę przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów przy Alejach Ujazdowskich w Warszawie doszło do napiętej sytuacji. Policja oraz przedstawiciele ratusza podjęli próbę usunięcia protestujących z „Miasteczka Gniewu”, organizowanego przez Ruch Obrony Granic (ROG) i Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości. W okolicy pojawiły się także barierki, co wywołało ostrą reakcję lidera ROG Roberta Bąkiewicza.
Barierki przed KPRM
Protest rozpoczął się we wtorek. Uczestnicy „Miasteczka Gniewu” domagają się zdecydowanych działań rządu w sprawie ochrony granic. Już pierwszej nocy doszło do interwencji służb. Poseł Janusz Kowalski opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać, jak przed KPRM rozstawiane są barierki.
Ludzie Tuska pod osłoną nocy rozstawiają barierki na Alejach Ujazdowskich, szykując się do siłowej likwidacji Miasteczka Gniewu Ruchu Obrony Granic. Tusk! Twoje dni są policzone!
— napisał parlamentarzysta.
Miasteczko Gniewu powstało i Tusk nakazał w nocy, pod osłoną nocy, zablokować Aleje Ujazdowskie po to, żeby zmusić Ruch Obrony Granic do przeniesienia protestu spod Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Samochody dziennikarzy są zablokowane. To się, szanowni państwo, dzieje naprawdę. Gigantyczne pieniądze Tusk przeznaczył na to, zablokuje połowę Warszawy dlatego, że mu się Miasteczko Gniewu nie spodobało. Ta władza gnije, ta władza upada, naprawdę. Tusk, twoje dni są policzone
— mówił na nagraniu Kowalski.
Pojawiła się policja
Na miejscu interweniowali także funkcjonariusze policji. Lider ROG Robert Bąkiewicz zamieścił w sieci wpis: „Zobaczcie, jakie siły zgromadzono przeciwko patriotom. To są metody Tuska. Ale my nigdzie się nie wybieramy”.
Na kolejnych nagraniach i zdjęciach widać liczne radiowozy w pobliżu „Miasteczka Gniewu” przed KPRM.
Funkcjonariusze oraz przedstawiciele ratusza poinformowali protestujących, że zgromadzenie zostało zarejestrowane tylko do północy, a teren Alej Ujazdowskich został wyłączony z ruchu „w związku z wydarzeniami, które będą się odbywały na terenie Warszawy”.
Dlatego mam prośbę do pana, żeby przesunął się pan poza wyznaczoną strefę przed sąd
— padły słowa do Roberta Bąkiewicza.
Wysłannicy Tuska przyszli nas wyrzucić sprzed KPRM. My zostajemy
— podsumował Bąkiewicz, publikując nagranie.
Próbę likwidacji protestu relacjonował także dziennikarz Telewizji wPolsce24 Szymon Szereda.
Przypomnijmy, że 20 maja o godzinie 12:00 ulicami Warszawy przejdzie marsz organizowany przez NSZZ „Solidarność” pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. Patronem medialnym wydarzenia jest Telewizja wPolsce24.