Sensacja w Paryżu! 156. rakieta świata eliminuje faworyta. Dzień pełen niespodzianek na Roland Garros

👁 9

Pierwszy dzień tegorocznego Roland Garros obfitował w niespodzianki. Największą z nich jest bez wątpienia porażka rozstawionego z numerem 7. Amerykanina Taylora Fritza z Nisheshem Basavareddym, zajmującym dopiero 156. miejsce w rankingu ATP. 21-letni Amerykanin, który do turnieju dostał się dzięki dzikiej karcie, pokonał faworyta 3:1 w setach.

Nie mniej emocji dostarczyły występy Polek. Magda Linette jako pierwsza z naszych reprezentantek zapewniła sobie awans, staczając nieprawdopodobny, blisko trzygodzinny bój z 19-letnią Czeszką Terezą Valentovą. Poznanianka, mimo urazu, który w pewnym momencie uniemożliwił jej normalne chodzenie, pokazała ogromną wolę walki i wywalczyła zwycięstwo.

Równie ciekawie było w starciu Magdaleny Fręch z Gabrielą Eleną Ruse. Pierwszy set to prawdziwy rollercoaster, w którym losy zwycięstwa przechodziły z rąk do rąk. Ostatecznie lepsza okazała się Polka, triumfując w tie-breaku. Druga partia trwała tylko trzy gemy, bo mająca problemy zdrowotne Rumunka poddała mecz.

Ukrainka przeżyła dramat. „Część poranka przepłakałam”

Zanim jednak obie tenisistki pojawiły się na kortach, głośno było o tym, co stało się po zakończeniu rywalizacji Marty Kostiuk z Oksaną Selekhmetevą. Ukrainka przyznała, że był to jeden z najtrudniejszych meczów w jej karierze.

— Dziś rano, 100 m od domu moich rodziców, rakieta zniszczyła budynek. Nie wiedziałam, jak ten mecz się dla mnie potoczy. Nie wiedziałam, jak sobie z tym poradzę. Część poranka przepłakałam. Wszystkie moje myśli i całe moje serce należy dziś do ludzi w Ukrainie. Bardzo wam dziękuję za to, że przyszliście. Sława Ukrainie — powiedziała.

Rankingowa „15” to tylko jedna z faworytek, która ma już za sobą awans do drugiej rundy. Ta sztuka udała się też m.in. Belindzie Bencic, Mirrze Andriejewej oraz Caty McNally.

Sara Bejlek (35. WTA) może być kolejną przeciwniczką Igi Świątek — o ile Polka przebrnie przez pierwszą rundę, w której zmierzy się z Emerson Jones. 20-letnia Czeszka rozbiła byłą finalistkę Roland Garros Sloane Stephens 6:3, 6:2.

Po raz kolejny zawiodła Emma Raducanu. Brytyjka musiała uznać wyższość Solany Sierry, która w pierwszym secie wygrała aż 6:0. Niespodzianką można nazwać wpadkę Clary Tauson. Zawodniczka zajmująca 21. miejsce w rankingu WTA przegrała w trzech setach z Darią Snigur (95. WTA).

Była mistrzyni French Open pokonana! I sensacja w turnieju mężczyzn

Z Paryżem szybko pożegnała się również Barbora Krejcikova. Była mistrzyni tego turnieju nie wykorzystała dwóch meczboli i przegrała po zaciętym spotkaniu z Hailey Baptiste, która niespełna miesiąc temu pokonała w ćwierćfinale imprezy w Madrycie samą Arynę Sabalenkę.

W turnieju mężczyzn swoje spotkania wygrywali m.in. Karen Chaczanow, Tomas Machac, Alexander Zverev i Joao Fonseca. Sensacją zakończyło się natomiast amerykańskie starcie Taylora Fritza z Nisheshem Basavareddym (156. ATP), które turniejowa „7” przegrała 1:3.

Porażka Fritza to zdecydowanie największa niespodzianka pierwszego dnia paryskiej imprezy. Warto przypomnieć, że 21-letni Basavareddy w RG gra z „dziką kartą”.

💬 Yorumlar (0)

Yorum Yaz

Yorumunuz onaydan sonra yayınlanır.

Henüz yorum yok. İlk yorumu siz yazın.