Tłum wbiegł na murawę, prezes Wisły błagał: „Nasza dyrektor zaraz zejdzie na zawał”
Wisła Kraków pokonała Pogoń Siedlce 2:0, zapewniając sobie awans do Ekstraklasy. Choć świętowanie było zaplanowane na Rynku Głównym, kibice spontanicznie wbiegli na murawę po ostatnim gwizdku.
„Bardzo prosimy wszystkich tych, którzy są na murawie, aby ją opuścili” – apelował spiker. „Jeśli nie zejdziemy, nie odbędzie się ceremonia wręczenia pucharu” – dodawał. Część fanów posłuchała, ale inni robili sobie zdjęcia na boisku. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, choć na szczęście nie było niebezpiecznie.
W końcu na murawę wkroczył prezes Jarosław Królewski. „Nasza dyrektor zarządzająca zaraz zejdzie na zawał” – mówił do kibiców, próbując ich uspokoić. „To nie jest tylko świętowanie awansu, ale świętowanie 120-lecia istnienia klubu” – wykrzyczał. Mimo to fani ponownie wbiegli na boisko.
Po długim oczekiwaniu udało się wręczyć trofeum piłkarzom, którzy znaleźli się w ścisku kibiców. Ceremonia odbyła się w atmosferze euforii, ale i chaosu.