Sześć goli w hicie MŚ 2026! Błąd Modricia otworzył drogę Anglii

👁 3

Anglicy przystąpili do mundialu w gorącej atmosferze po tym, jak niemiecki selekcjoner Thomas Tuchel nie wziął za ocean kilku gwiazd – w tym m.in. Cole'a Palmera czy Phila Fodena. Tuchel podkreśla jednak, że wierzy w zespół, a nie w nazwiska. Wynik starcia z Chorwacją może uspokoić fanów reprezentacji.

Ostatnie spotkanie tych zespołów odbyło się już pięć lat temu – w 2021 r. podczas Euro Anglicy wygrali na Wembley 1:0 w fazie grupowej. Wcześniej obie drużyny rywalizowały aż trzykrotnie w 2018 r. Najpierw półfinał MŚ w Rosji wygrała po dogrywce Chorwacja, a później padł bezbramkowy remis oraz wygrana Anglii 2:1 w Lidze Narodów. W Arlington na stadionie Dallas Cowboys faworyci uradowali tysiące kibiców z Wielkiej Brytanii.

Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla Anglików, którzy wykorzystali błąd Luki Modricia. Ikona reprezentacji Chorwacji sfaulowała w polu karnym Noniego Madueke. Skrzydłowy przytomnie wyprzedził 40-latka, zmuszając go do błędu. Sędzia Clement Turpin wskazał na 11. metr, a do piłki podszedł Harry Kane.

Król strzelców Bundesligi został zatrzymany przez Dominika Livakovicia, jednak po interwencji VAR francuski arbiter nakazał powtórzyć rzut karny. Wszystko przez wyjście golkipera, który oderwał obie stopy od linii bramkowej przed strzałem rywala. Przy drugim podejściu Kane się nie pomylił i uradował kibiców.

Chorwaci odpowiedzieli w 36. minucie po znakomitym trafieniu Martina Baturina. Petar Susic wyłożył piłkę koledze przed polem karnym, a Baturin mocnym strzałem z pierwszej piłki pokonał bezradnego Jordana Pickforda.

Kolejne dwie bramki padły pod koniec pierwszej połowy – w 42. minucie rzut rożny wykorzystali Synowie Albionu – Rice dograł na głowę Kane'a, a ten z zimną krwią pokonał Livakovicia. Chorwaci jednak zdołali odpowiedzieć w piątej minucie doliczonego czasu gry. Rutynowany Ivan Perisic znakomicie zgrał piłkę głową do Petara Musy, który do asysty dołożył trafienie.

W 47. minucie padł ważny gol Anglików. Na prawej stronie pojawił się Jude Bellingham. Pomocnik Realu Madryt po podaniu Elliota Andersona pognał na bramkę Livakovicia i zdobył upragnione trafienie. Ten moment napędził faworytów.

W 56. minucie mistrzowie świata z 1966 r. mieli kilka okazji po rzucie rożnym. Znakomicie jednak interweniował golkiper Chorwatów. Rzuty rożne były zresztą dużym atutem Anglików w tym spotkaniu. Dośrodkowania Declana Rice'a nękały chorwackich zawodników.

W drugiej połowie dobrze funkcjonowała obrona Anglików, przez co Chorwaci nie byli w stanie strzelić trzeciego gola. W 85. minucie wynik meczu ustalił Marcus Rashford. Były skrzydłowy Barcelony strzelił na 4:2.

Dzięki wygranej Anglia zgarnia trzy punkty i awansuje na pierwsze miejsce. Był to jednak dopiero pierwszy mecz grupy L – w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego Ghana zagra z Panamą. Początek o 1.00.

💬 Yorumlar (0)

Yorum Yaz

Yorumunuz onaydan sonra yayınlanır.

Henüz yorum yok. İlk yorumu siz yazın.