„Nie wolno skazać osoby niewinnej. Musisz być na 100 proc. przekonany i musi być materiał dowodowy” – powiedziała na antenie Telewizji wPolsce24 Małgorzata Wassermann, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, stając w obronie nowego I prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego.
Prezydent Karol Nawrocki nominował sędziego Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko I Prezesa Sądu Najwyższego. Decyzja ta nie spodobała się części prawej strony politycznej, m.in. byłemu szefowi BBN Sławomirowi Cenckiewiczowi. Próbowano podważyć cały dorobek sędziego z powodu jego decyzji sprzed niemal 30 lat ws. Lecha Wałęsy.
Czytaj także
- Kim jest nowy I prezes SN? To on stanął przeciwko bezprawiu Tuska i Bodnara
- TYLKO U NAS. Sędzia Kapiński po raz pierwszy zabrał głos ws. orzeczenia nt. Wałęsy! Ujawnił również swój plan na Sąd Najwyższy
„Święta zasada”
Małgorzata Wassermann, odnosząc się do sprawy na antenie Telewizji wPolsce24, stanęła w obronie I prezesa Sądu Najwyższego.
Wyrok się wydaje na podstawie całości akt. Jest święta zasada, która dotyczy wyroku karnego w przypadku wyroku lustracyjnego. Wiemy, kim jest Lech Wałęsa, to jest jasna sprawa. Wtedy to było za mało na wyrok. Ja tę zasadę stety-niestety zastosowałam także w komisji Amber Gold. To, co ja sobie czułam i to, co ja sobie odbierałam wewnętrznie, jakie było moje przekonanie, to jest jedno. A to, co ja na dowodach mogłam pokazać i sformułować aktem oskarżenia to było drugie
— powiedziała.
Nie wolno skazać osoby niewinnej. Musisz być na 100 proc. przekonany i musi być materiał dowodowy
— wskazała.
Ja jednak bym zalecała dużą ostrożność po oceny po tylu latach
— zauważyła.
Czytaj także
- Wybór nowego I prezesa SN. Prezydent Nawrocki odpowiedział na krytyczne oceny
- Ziemkiewicz o ataku na prezydenta. „Do d… panowie”
Odwołanie Miszalskiego
Małgorzata Wassermann zabrała głos także na temat sprawy odwołania Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa.
Zostały przerwane najgorsze rządy, jakie chyba były możliwe, jeżeli chodzi o Kraków. Naprawdę nikt nie jest w stanie powiedzieć, łącznie z całą Platformą Obywatelską, ani jednego dobrego słowa na temat tej prezydentury przez dwa lata
— wskazała.
Wypowiedziała się także na temat potencjalnych kandydatów w wyborach.
Ugrupowania i mniejsze i większe zastanawiają się, jaki kandydat będzie najkorzystniejszy. Ja bym powiedziała tak: Kraków jest dla Prawa i Sprawiedliwości bardzo trudnym terenem, nie ukrywajmy, koszmarnie trudnym
— oceniła.
Dlatego też oczywiście u nas jest głęboka analiza związana z tym, czy to będzie kandydat taki, czy nie inny
— dodała.
Sprawa Gibały
Małgorzata Wassermann zabrała także głos na temat swojego krytycznego podejścia do Łukasza Gibały.
Przez całe swoje życie polityczne Łukasz Gibała w Krakowie mówił, że największym złem i największym jego wrogiem jest Jacek Majchrowski
— przypomniała.
W momencie, w którym ja startowałam w wyborach i przeszłam do drugiej tury z Jackiem Majchrowskim, Łukasz Gibała wyszedł i powiedział, że wzywa do otoczenia mnie kordonem sanitarnym, niegłosowania na mnie i już lepiej jest zagłosować na Jacka Majchowskiego. Więc bardzo proszę mi wybaczyć, że człowieka, który 2 lata temu w stosunku do mnie tak postąpił, ja oceniając go bardzo słabo, wyraziłam swoje zdanie
— podkreśliła.
Adrian Siwek/wPolsce24